sobota, 31 maja 2014

Część 1 Pierwsze Spotkanie

Pierwszy raz weszłam do naszego nowego domu dzisiaj miałam poznać moją macochę i 2 braci.  Troche się bałam w końcu nie codziennie poznaje się swoja nową rodzinę.Tata powiedział mi że macocha czeka w jadalni od razu tam poszłam. Chciałam mieć to wszystko za sobą.

 Moja macocha na pierwszy rzut oka była śliczna miała blond włosy z ciemnymi pasemkami i długie nogi . Wyglądała całkiem sympatycznie. Ciekawe jaka ona będzie …Podeszłam bliżej, podniosła wzrok
-Witaj Lairo- zwróciła się do mnie po imieniu.
 Jej głos także był piękny. Miała niemiecki akcent…Nie byłam w stanie jej odpowiedzieć,gdyż mnie po prostu zatkało … więc mówiła dalej
-Wiem że na pewno nie zdołasz tak od razu mnie polubic ale pozwól że ci się przedstawie. Nazywam się Simone Kaulitz a właściwie tak się nazywałam zanim  wyszłam za twojego ojca.
 To co powiedziała zwaliło mnie z nóg, żeby nie upaść musiałam opszeć się o ścianę , byłam też na pewno koszmarnie blada, bo dziwnie na mnie spojżała.
-Powiedziałam coś nie tak – speszyła się
-Nie -zaprzeczyłam- tylko…….no - …ona jest matką Billa i Toma ..czy to możliwe  ?? o.O
- Co się stało mów szczerze przez najbliższy czas muszę się do ciebię przyzwyczaić , jesteś taka malutka, moi synowie są już prawie dorośli- urwała i znów się na mnie spojżała- Co się dzieję ?
Postanowiłam wziąć się w garść i aby się nie ośmieszyć w końcu jej odpowiedzieć
-Bo mówiła pani- zaczełam ale mi przerwała
-Jaka pani zwracaj się do mnie na ty
-A więc – zaczełam jeszcze raz- mówiłaś że masz na nazwisko  Kaulitz ….- nie wiedziałam co powiedzieć
-A ja już rozumiem – uśmiechneła się – wielka fanka Tokio Hotel
Nie miała przy tym złośliwego uśmiechu …typu hehehe to będzie niezła zabawa przy dokuczaniu. Wydawała się rozumieć…
-No chyba największa- odparłam podskakując lekko, całe szczęście niezauważyła tego
-Spoczko zaraz tu będą możesz ich poznać

W tym momencie drzwi od jadalni otworzyły się i do pomieszczenia z wielkim hukiem wpadli dwaj mężczyźni. Od razu ich rozpoznałam …twarze z moich plakatów, ten niższy i brzydszy to był Tom a ten piękny Anioł to Bill. Zatkało mnie. Obaj na mnie spojżeli. A ja jak głupia szukałam pomocy w oczach ich matki. Gdy tylko chwilę w nie popatrzyłam od razu mnie zrozumiała
-Chłopcy czy możecie jej nie straszyć , miała już dużo przeżyć
-Co my straszyć , teraz będzie musiała znosić nasze toważystwo dzień w dzień haha- kpił Tom
Domyśliłam się że mówią po Polsku tylko ze względu na mnie.
-Daj spokuj mama ma rację- usłyszałam anielski głos tuż za moimi plecami. 
Wtedy się wściekłam, kiedyś pragnełam zostać jego dziewczyną a tu masz… życie splatało mi takiego figla i teraz jest moim bratem i nawet nie mogę myśleć o małym pocałunku, a więc mogę na niego patrezeć ale jest niedostępny. Co ja pieprdziele ….pocałunki …z bratem …L
 Z oczu spłyneły mi łzy. Simone spojżała na mnie i jej twarz zmieniła się na zatroskaną.
-Hej co się stało- spytała .
Wtedy wszyscy spojżeli na mnie byłam już mokra od łez. Nie miałam odwagi spojżeć Billowi w oczy więc poszpiesznie odpowiedziałam
-Nie naprawdę nic ja tylko….. nie ważne- wyszłam z pokoju zza pleców usłyszałam tylko jak bliźniaki się przekamażają
-I coś narobił- szczekną Tom
-Ale to nie moja wina – odpowiedział Bill- odezwałem się tylko raz
Wtedy drzwi zamkneły się na dobre
W tym samym czasie rozmowa Simone z dziećmi

S: Bill ja ją doskonale rozumiem
B: Co?
S: Zobacz ona cię kocha
B: To dobrze jest moją siostrą
S: ale ona cię kocha inaczej
B: nie rozumiem
S: ona jest twoją wielką fanką, kiedyś na pewno mażyła jak wiele z nich że będzie twoją dziewczyną, a teraz ma ciebie, a na przekur losowi nie może z tobą być, ja czułabym się tak samo
B: dobra powiem ci wszystko….. kiedy była tu z ojcem wtedy kiedy jeszcze nie mieliśmy tego domu ….to już wtedy mi się spodobała. Teraz gdy zobaczyłem ją płaczącą jeszcze bardziej chcę ją poznać i porozmawiać

S: ale nie wolno ci my i tak już bardzo zaangażowaliśmy się w jej życie i jeżeli pozna cię bliżej to tym bardziej będzie jej przykro
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz